Kiedyś pojawił się pomysł (podrzucił go LegendKiller), by zrobić debatę zwolenników obu federacji. Od razu jednak była obawa, że skończy się to jakąś mini-wojną, chaosem, czy po prostu Jerry Springerem w AM. Po porozumieniu się z wami, czyli użytkownikami Attitude, postanowiłem pójść w stronę luźnej dyskusji, lub "debaty w krzywym zwierciadle", i postawić na sprawdzony panel gości. Przy okazji pobiliśmy chyba rekord, bo stawiło się na nagraniu 6 osób. Oprócz prowadzącego byli to: VercynGetorix, Hadaszyszek, Ghostwriter, Rafikov i Icon. Niektórzy wiedzieli, że tam będą, a inni dowiedzieli się na 10min przed nagraniem. To tylko dodało uroku tej rozmowie.
Tematy poruszane (choć często schodziliśmy z tematu, a i ustalone zasady gdzieś zaginęły):
* - Ringowi Czarodzieje, czyli poziom walk
* - Rozrywka i najlepsi mówcy
* - Kobiety
* - Poziom tygodniówek
* - PPV
* - Pushowanie właściwych i niewłaściwych osób
Czas trwania: 119min
Link: http://www.attitude.pl/media/Attitude_Mowi_41.mp3
---
Kilka słów od gości:
VercynGetorix: To wydanie Attitude Mówi ma potencjał. Potencjał, który z braku czasu nie został wykorzystany w pełni. Przesłuchajcie, a nie pożałujecie. It's real. It's damn real!!
Hadaszyszek: Zachęcam, bo myślałem, że wyjdzie z tego jeden wielki burdel, a nie było tak źle. Pomimo tego, że prowadzący zachowywał się jak Vince McMahon w stosunku do CM Punka i przerywał swym gościom w pół zdania... Mimo wszystko wyszło fajnie i polecam przesłuchać - nie zawiedziecie się. Albo taką przynajmniej mam nadzieję ;)
Rafikov: Tradycyjnie było miło być gościem na łamach Attitude Mówi. Byłem bardzo zaskoczony tym, że debata odbyła się w spokojnej i miłej atmosferze, spodziewałem się ostrej wymiany zdań. Oczywiście przy tak długiej rozmowie czasem zeszliśmy z tematu np. będziecie mogli usłyszeć o tym, że Vickie Guerrero bardziej mi się podoba od.... tego dowiecie się słuchając AM. Nie mogę się doczekać walki Stinga i Hogana na BFG!
Ghostwriter: Zapewne wiele osób (zwłaszcza fanów TNA) słuchając Attitude Mówi 41 chętnie zjadłoby mnie, hadaszyszka i Rafikova za niektóre uszczypliwe stwierdzenia o Diexielandzie. Musicie mieć jednak na uwadze, że tym razem chodziło o to, kto zwycięży w dyskusji, a kto przegra więc nie było zmiłuj się. Pomimo tego oczywiście nie mogłem błaźnić się i utrzymywać, że niektóre argumenty nie przemawiają na korzyść TNA - np. odnośnie braku w WWE pushu dla wrestlerów, którzy na to zasługują. Sam nie raz biadoliłem przecież o tym na forum. Generalnie uważam, że wybór pomiędzy TNA i WWE to kwestia gustu. Niewykluczone, że gdybym dzisiaj zaczynał oglądać wrestling to postawiłbym na TNA. Federację Vince'a darzę sentymentem ze względu na lata 90 i gdzieś tam w głębi mam nadzieję, że te stare dobre czasy powrócą. Poza tym nadal są tam rzeczy, dla których warto WWE oglądać. Najbardziej zaskakujące, że podczas tej dyskusji nie doszło (czego większość się spodziewała) do karczemnej awantury. Wzięło się to z tego, że Vince zapłacił TNA-teamowi. Dlatego Vercyn, który miał chwalić TNA bronił WWE, Icon nabierał często wody w usta, a N!KO… po prostu trzymał pozory.
Attitude Mówi #41
Komentarze (0)
Skomentuj stronę