Nuda, nostalgia, napisy końcowe. Dla TNA nosi to nazwę Hardcore Justice. Juz dawno temu upewniłem się, by zaprosić gościa, który lubuje się w wrestlingowej brutalności, ale skrzywiliśmy się obaj po finalnej karcie tego PPV. Myśleliśmy, że zobaczymy trochę krwi, cierpienia i łamanych stołów. Cierpienia było multum, ale głównie po stronie fanów. Nie wińcie nas za jakość wydania. Winić należy TNA za tego klopsa.
Link: http://www.attitude.pl/media/Attitude_Mowi_48.mp3
Czas trwania: 56min
Attitude Mówi #48
Komentarze (13)
Skomentuj stronęMiło było usłyszeć Vaclava. Czasami jak się rozkręcał to szybko mijał czas słuchania.Trochę czasami było wolno, ale jak przeczytałem opinie o gali, to się nie dziwie. Ogólnie odcinek na plus, chociaż nie oglądam TNA. O ile się nie mylę, chociaż gali TNA jeszcze nie oglądałem, to więcej HardCoru było na ExtremeRules od WWE.
Ps.Przyznam się, że czasami przewijałem o 5 minut. :oops:
Cytat:
Nie ma czego się wstydzić. Te wydanie odpowiada poziomowi samej gali. Niestety, TNA zaserwowało coś, o czym ciężko powiedzieć coś więcej, niż po prostu, że się odbyło. Już nie chodzi o sam zawód spowodowanych takimi a nie innymi oczekiwaniami związanymi z nazwą, ale o fakt, że gala wyszła marnie i nie było się o czym rozwodzić. Tyle z mojej strony. Mam nadzieje, że pojawi się kiedyś okazja do wzięcia udziału w bardizej owocnym wydaniu AM.
Dodam od siebie, że dźwięk mi czasami nawalał. Co do gościa na SummerSlam nie zawiódłbym się gdybym usłyszał kilka osób naraz. Może Vercyna i Rafikova?? Chętnie bym usłyczał kogoś kto ogląda WWE i TNA(czyli Vercyn)no i kogoś takiego co ogląda tylko WWE(Rafikov), oczywista jeżeli mają czas ;) Ciekawa wymiana zdań mogłaby się wywiązać...
Dużo musiałem przewijać, bo po prostu nie wytrzymałbym gadania o walkach, które chciałbym jak najszybciej zapomnieć (tj. wszystko oprócz Openera i końcówki ME), no i do tego mikrofon Vaclawa, przez który nie mogłem usłyszeć co miał do powiedzenia, a z tego co wiem mówił coś o Punku (nie wiem czy psuł się od początku, ale jak nie to złą porę wybrał :P). Ciężko słucha się o gali, którą śmiało nazwać można jedną z najgorszych w tym roku, no ale to PPV, więc trzeba coś nagrać. :)
PS: Nie porównujcie 4c do jakichś finiszerów, bo fora te jeśli chodzi o poziom dzielą lata świetlne :wink:
Cytat: mieciubur
Obiecalem na poczatku roku, ze z kazdym omawianym PPV, przybedzie nowy gosc. Ktos kogo jeszcze nie mieliscie szans posluchac. Money in the Bank bylo jednorazowym wyskokiem, gdzie po prostu zdecydowalismy sie na eksperymentalna forme. Przyznam, ze z checia bym jeszcze raz obejrzal z cala trojka ta gale, ale dalem slowo, wiec kogos zwerbuje. Jedno zapytanie poszlo do uzytkownika, ktory juz od jakiegos czasu sie nie udziela, ale kiedys stanowil o sile tego forum.
Niestety gala był jaka była AM musiało się pojawić. Mimo jednej z najsłabszych gal TNA w tym roku odcinek wyszedł przyzwoicie. Jeśli chodzi o zwycięzce BFGS to nie stawiałbym bym na Joe on nie potrzebuje takiej promocji. Dzięki wygranej w tym turnieju mogą się wypromować np. Crimson, Gunner czy Bobby Roode. I w tej trójce upatrywałbym zwycięzce.
Fajne wydanie, zresztą jak zwykle. Gość składnie rozmawiał - za co duży plus. Gali nie oglądałem, ale i tak fajnie było posłuchać. Przy końcówce Vaclav brzmiał jakby miał killswitch'a w mikrofonie :P
Jestem jak najbardziej za, aby nagrać wydanie o pierdołach. Tęsknię za sensacyjno-miłosnymi historiami Niko :D
Rozmowa o gali była przeciętna, ale jestem w stanie zrozumieć, że ciężko było mówić o czymś nie wpadającym w pamięć - jak Hardcore Justice. Lepiej wypadło omówienie m. in BFG Series, czy sytuacji X Dywizji na początku audycji. Vaclav uratował AM 48 przed totalnym kataklizmem, bo głównie dzięki niemu przez większość czasu słuchało się ciekawie :P
Pomyślałem sobie, że może z okazji Bound For Glory warto zaprosić do programu drugą osobę z tag teamu, który swego czasu gościł w AM, czyli nasjazza, który zawsze ma dużo do powiedzenia na temat TNA :P Poza tym Vaclavovi należy się jakiś ciekawszy temat do omawiania - chociażby największa gala roku :) Chciałbym ich posłuchać jeszcze raz w październiku :)
Cytat: K-Pel
Jestem na tak!
Nie zgadzam się ze stwierdzeniami, które sugerują, że jak gala była kiepska to i AM wyżej głowy nie podskoczy. Nie ma nic piękniejszego jak pojechać po jakiejś walce/zawodniku/federacji/gali... Żyjemy w Polsce do jasnej cholery! Polacy źle znoszą sukcesy. Fascynują ich przede wszystkim klęski. Słowem - omawianie kiepskiej gali ma potencjał.
AM nie było ani lepsze od wielu dotychczasowych ani jakoś specjalnie gorsze. Uważam, że mocną stroną AM jest zapraszanie nowych gości (lub gości, którzy dawno nie brali udziału w nagraniu) więc wzywanie na posiłki Vercyna i Rafa, których mogliśmy w ostatnim czasie słuchać dość często - nie było w tym przypadku potrzebne. Vaclav komentował dobrze (Co to za pretensje, że nie oglądał walk div? Walki div można sobie odpuścić! Ja kiedyś przewinąłem main event Miza z Jaśkiem, a miałem debiut w AM!) a tylko z głosem nie było najlepiej. Ale to są sprawy techniczne i też trudno się o to czepiać.
Cytat: fluxing
Godne przemyslenia, ale ja nawet nie pamietam, ktorymi historiami sie juz dzielilem :wink: W kazdym badz razie, mnie nie trudno namowic na takie wywody.
Cytat: N!KO
Najbardziej wbiła mi się historia o atrakcyjnej mamie, potem o dziewczynie która była z dresem (czy coś), a Jin mówił coś o tym, jak żenująco się zachowuje gdy jest się pijanym. Więcej nie pamiętam. Wiem, że było jedno wydanie AM, a kilka godzin później albo na następny dzień wydanie bonusowe z ww. opowieściami. Jeśli te wydania przetrwały formata, to postaram się poszukać na dysku.
Cytat: fluxing
A) Ta co pisala pozniej, ze ją mąż zdradza, choć sama... Dobra wariatka
B) Tamten mial jogurt zamiast mozgu
Jeszcze by sie tego troche znalazlo. Ostatnio mi jedna uciekla ze spotkania, i skomentowala to tak, ze jestem podrywaczem, traktuje dziewczyny jak przedmioty, i prawdopodobnie jak ją odstawie to pojde do innej