Jak WrestleMania wypadała w oczach weterana Attitude? Raven wstrzymał się z opinią pisaną - która jest jak wiemy bliska jego sercu - by podzielić się nią premierowo na łamach audiofelietonu. Zapraszam do słuchania.
Link - http://www.attitude.pl/media/Attitude_Mowi_83.mp3
Attitude Mówi #83 - WrestleMania 28
Komentarze (22)
Skomentuj stronęMocną stroną postów Ravena są zabawne porównania. Tak samo było z tym AM; „Dramaturgia była mniej więcej na poziomie kolejnego odcinka „Mody na sukces”, „Jak była złapana w dźwignię, to miała minę jakby zastanawiała co upichcić swojemu facetowi na obiad”, „babka tak udawała cierpienie jak Najman boksera”, „Pop był taki jakby Bryan całą swoją rodzinę i kumpli z wojska zaprosił” (wybaczcie ewentualne pomyłki - cytuję z pamięci). Epickie.
Odcinek fajny, bo wystąpił Raven i generalnie niewiele więcej trzeba dodawać. Właściwie nie trzeba było tematu takiego jak „WrestleMania”, żeby tego słuchać. Mogliście odejść od formuły „omawiamy ppv” i po prostu gadać na luzie ogólnie o forum i też byłoby dobrze.
Co do faktu, że starcie Rocka z Ceną było main eventem (a feud miał niejako zepchnąć pozostałe walki w cień), a starcie Hogana z Rockiem na WM 18 takowym nie było świadczy po prostu o tym, czym dzisiaj jest WWE. Wtedy WWE było jeszcze wrestlingiem i ciężar medialnych wydarzeń był porównywalny lub nieco niższy niż np. walka o najważniejszy pas federacji. Dzisiaj ciężar jest po stronie wydarzeń medialnych. Więcej znaczą celebryci. Tak przynajmniej mi się wydaje.
Trafne spostrzeżenia Ravena odnośnie wejścia HBK. Jako sędziemu przystoi mu więcej hmmm powagi. Pajacowanie nie pasowało do tego pasiastego stroju. Zresztą Michaels próbował zabłysnąć za wszelką cenę także podczas walki, m.in. poprzez przesadne reakcje.
Swoją drogą - z dwa lub trzy razy wspomniana została moja skromna osoba. Warto zwrócić uwagę, że za każdym razem nawiązywał do rozmów ze mną N!KO, a nie Raven. :-)
A wdzianko Cody’ego było ok. :)
Jedno z gorszych wydań AM jakie miałem okazję słuchać. Tak szumnie zapowiadany gość, pokazał czemu nie warto było go zapraszać. Moim zdaniem ten koniec świata wypadł nawet gorzej od tego Jericho. Dało się poznać brak merytorycznego przygotowania gościa i bardziej niż zwykle wybujałe ego prowadzącego. Personalnych podjazdów Raven'a komentować nie będę, bo to również pokazuje poziom intelektu wyżej wymienionego. Stwierdzenie "Jestem 100% idiotą" idealnie opisało gościa tego "programu".
Parafrazując pewnego człowieka z chorobą filipińską: "Nikodemie i AM, nie idźcie tą drogą".
Będąc już poważnym, bardzo pozytywne wydanie AM. Raven podołał zadaniu i na szczęście to wydanie nie będzie kojarzone z upadkiem legendy naszego forum. Swoją drogą widać kto tu jest o kogo zazdrosny. Cały czas używałeś zwrotu "kurczę", więc nie mów mi, że to ja zabiegam o Twoją akceptację. Udało Ci się zwróciłeś moją uwagę :twisted:. Podzielam opinie Ghosta o tym, że mogliście pogadać na luzie o forum, bo pewnie nie prędko Raven znów zgodzi się na udział którejś audycji.
PS. Lepiej się szykuj do robienia za mój catering na kolejnym zlocie. Ja ostatnio widziałem jak koksu bije kaktusy... :lol:
Świetny odcinek AM, który po drodze w ogóle zmienił swojego prowadzącego i to już Raven zadawał Niko pytania a nie odwrotnie. W ogóle czuć było, że nasz Głos Attitude ma respekt do swojego partnera bo program, ku mojemu zaskoczeniu, nie pojechał po sztampie 90% Niko, 10% gość :)
Było merytorycznie, było humorystycznie - tak powinna wyglądać dobra audycja. Mam więc nadzieję, że Raven jeszcze się pojawi kiedyś przed mikrofonem, ale z drugiej strony nie sądzę by Niko miał aż tak wiele laptopów.
Cytat: Schoop
Parafrazując pewnego człowieka z chorobą filipińską: "Nikodemie i AM, nie idźcie tą drogą".
Bodajże na 'zapleczu' Raportu Miesiąca ktoś ostatnio wspomniał o "człowieku-sucharze" (swoją drogą ile ten człowiek ma przezwisk :D ) i dziwię się, że Twój pojazd był tego genialnego zwrotu pozbawiony :lol: . Widać kurczaki mają krótką pamięć :wink: .
Co do samego wydania, to wyszło na to, że gość mający do napisania cholernie dużo ma również tyle samo do powiedzenia. I, co ważne, nie było nudno - głównie dzięki (o czym wspomniał Ghost) zabawnym porównaniom i bardzo dużemu poczuciu humoru naszej "Żywej Legendy". W sumie najnudniejszymi fragmentami audycji była dla mnie gadka o samej WrestleManii (bez obrazy oczywiście :twisted: ) i głównie czekałem na właśnie taką luźniejszą rozmowę na poboczne, 'okołoforumowe' tematy typu osławione zakłady czy niedaleki zlot.
Liczę, że teraz -Kruk- pojawi się również w 'tej drugiej' audycji. Vercyn przecież nie może zostać w tyle :wink: . Mam nadzieję, że będzie to dobry początek przygody Ravena z forumowymi audio felietonami, bo widać (słychać), że gość ma majka opanowanego (abstrahując od zacofania technicznego i korzystania z Windowsa 98 :twisted: ) na równie dobrym poziomie jak klawiaturę.
Dobra, koniec słodzenia. Usłyszałem głos naszego elektryka i wyglądam w tej chwili za okno - u mnie jeszcze nie ma deszczu meteorytów. Wygląda również na to, że same Attitude całkiem dobrze działa i ma chyba za sobą problemy techniczne (pomijając fakt, że zegarmistrz uciął sobie chyba jakąś dłuższą drzemkę :lol: ). Czyli koniec świata raczej nie wypalił... no trudno. I tak było lepiej niż przy tym Jerichowskim :) .
Cytat: hadaszyszek
Bodajże na 'zapleczu' Raportu Miesiąca ktoś ostatnio wspomniał o "człowieku-sucharze" (swoją drogą ile ten człowiek ma przezwisk :D ) i dziwię się, że Twój pojazd był tego genialnego zwrotu pozbawiony :lol: . Widać kurczaki mają krótką pamięć :wink: .
Nazwałem Ravena Królem Sucharów... i kompletnie o tym zapomniałem... Zresztą N!KO miał mu to ode mnie przekazać i też chyba zapomniał.
No i gdzie te tajne plany WWE na następne 3 lata. Niko, oddawaj co nasze, każdy ma prawo to poznać.
Czekałem na odcinek i się nie zawiodłem. Pierwsza rzecz-w końcu ogarniałem kto aktualnie mówi, co z racji liczby osób trudne specjalnie nie było, ale to zawsze jakiś sukces. Mimo dużej dawki dygresji wszelkiego znalazło się wystarczająco dużo czasu by merytorycznie wyczerpać temat.
"Rhodes szedł jak Lucky Luke"-tego porównania mi brakowało ; )
W ogóle jak już powiedziano wcześniej momentów humorystycznych było sporo i były fajne, jednak Raven chichotał wybitnie często. Nie łyknałeś sobie czekoś przed nagraniem, czy to tak normalnie masz? :twisted:
Chce się tylko odnieść o rozmowie o roli HBK w walce. Padło stwierdzenie że Shawn nie powinien być aktorem tylko statystą, także zarzuty żę za bardzo chciał za istnieć i miał zbyt rozyrywkowe wejście. Kompletnie się tutaj nie zgodze. Statystami to mogą być zwykli sędziowie. Przecież po to się ustanawia sędziego specjalnego żeby odegrał ważną role w pojedynku. A jeśli sędzią specjalnym jest ktoś kto, tak jak w tym przypadku ma tak bogatą i niejednoznaczną historie z obojgiem zawodników jak HBK to wręcz powinnien być, moim zdaniem, równorzędnym aktorem z obojgiem walczących. Michaels był, poza klatką, tym co odrózniało tą walke od zeszłorocznej i na jej korzyść działało to że było go w niej tak dużo. Zresztą cały feud na to wskazywał.
A wejście. No cóz, wejście Shawna nie może być inne moim zdaniem, trudno oczekiwać też żeby na WM zachowywał się jak na zwykłym RAW. Takie a nie inne zachowanie zwiastowało tylko dużą role w walce.
A, no i jeśli chodzi o przełamanie Hell Gate-wyżej wspomniany Michaels-Wrestlemania 26.
Cytat: Schoop
He, he - schlebiasz sobie, pisklaku :D Mając standardowo niewyparzoną gębę, starałem się przynajmniej przy nagrywaniu nie sypać "kurwami" na każdym kroku, stąd też substytut w postaci "kurczę" :wink:
Cytat: Schoop
I tak rozmowy schodziły także na tematy MMA, filmów, Zlotu itp., tak więc nie trzymaliśmy się na chama WM-ki. Co do drugiego, to zapewne masz rację - never before, never again :D Chociaż... jeżeli N!KO zaproponuje teraz mi np. skrzynkę konkretnych Single Maltów (po laptopie trzeba cenę podbić w górę), to kto wie? :lol:
Cytat: xero
Akurat na tym mi bardzo zależało, aby całość była raczej dyskusją niż dwoma monologami, gdzie jedna osoba wypowiada swoją opinię na temat walki, później druga robi to samo i... jedziemy dalej :wink:
Cytat: hadaszyszek
Jestem dość drogi, ale jeśli Vercyna stać na to, to pewnie mój wrodzony materializm wygra z niechęcią do tego typu produkcji :lol: Tak na marginesie - lubię dobre Single Malty. Dużo i przynajmniej 12-to letnie :twisted:
Cytat: hadaszyszek
Wypraszam sobie! Mam Windows 2000! :lol: Tak jak wspominałem w AM, nie przepadam za takimi produkcjami i Forum jest dla mnie (z samego założenia) od pisania i czytania, tak więc raczej tego typu przygoda to typowa "jednorazówka" (żeby mi N!KO dupy nie truł, bo chłopina jest jak pitbull jak już się doczepi :twisted: )
Cytat: Schoop
Ależ Ci ten Raven zapadł w ten kurzy móżdżek :D Daj spokój Schoop, to że pozwoliłem Ci ponosić swoje browary na ostatnim Zlocie, nic nie znaczy. Wiem, że może złamałem Ci tym serce i stąd te słabe próby zwrócenia na siebie mojej uwagi, ale pogódź się z tym, że między nami nic więcej nie będzie. To była tylko wyjazdowa przygoda, nic więcej :twisted:
Cytat: Kaktus.
Tak jak pisałem - domagajcie się "wersji reżyserskiej", która w oryginale trwała 128 minut :lol:
Cytat: Kaktus.
Przyjedź na Zlot to się przekonasz :wink: Byłem raczej padnięty, bo na chacie z roboty zlądowałem po 19, a nagrywaliśmy o 20 - jednak jak klimat jest odpowiedni, to tego typu brechty są u mnie raczej w standardzie :D Co do picia, to właśnie ze względu na AM przesunąłem moje piątkowe spotkanie z dwoma dawno niewidzianymi znajomymi, Panem Jim'em i Panem Beam'em - tak więc doceńcie moje poświęcenie :lol:
Cytat: Kaktus.
Nie. Nie powinien. Gdyby WWE chciało żeby HBK by równorzędny w tej walce - dałoby nam triple threat. To był spektakl pomiędzy Takerem a Tryplem i Shawn miał być tylko ciekawym dodatkiem (i X-factorem, który mógł zadecydować o wyniku starcia), a momentami Michaels tak "aktorzył" jakby usiłował być bardziej zapamiętany od głównej "dwójki". Wyglądało to przesadnie po prostu. Shawn nie jest pierwszym "Sędzią Specjalnym", a jakoś wcześniej nigdy nie ukuło mnie po oczach to, że tego typu Reef tak mocno rzucał się w oczy w ringu jak HBK.
Przesadność aktorzenia Michaelsa to akurat sprawa gustu. Mnie się to akurat podobało i było robiło klimat, dla innych mogło być przesadne i też mają racje-aktorzył bardzo sugestywnie i nie każdemu mogło sie to podobać. Co do triple threat to może i mogło dać a może i nie, wszystko zależy od tego jak poważnie HBK traktuje zakończenie kariery. Na razie wygląda że jednak poważnie. Więc lepsza duża rola jako sędzia niż wcale. Ja od poczatku się nastawiałem na to że będzie go dużo, liczyłem na to i pewnie dlatego tak dobrze to odebrałem.
A na zlot to może kiedyś, jak wygram w totka żeby mieć pieniądze na takie szaleństwa.
No to Domagam(y) się wersji reżyserskiej!
Cytat: -Raven-
To jest manipulacja. Nie ma wersji rezyserskiej. Material wyciety, to werbalna prezentacja tego, jakie "Kleiny" bede mial na sobie podczas zlotu.
Cytat: xero
Fakt, jesli gosc ewidentnie potrafi gadac, to nie staram sie na sile mu przerywac. Bywaly sytuacje, ze wchodzilismy sobie w zdania, ale to ciezko wykluczyc w rozmowie na odleglosc. Dobrze, ze podzial "prowadzacy" - "gosc", gdzies tam zginal, i w zasadzie to byla zwyczajna rozmowa dwoch kumpli.
Cytat: Ghostwriter
Kiedys AM poruszalo wszystkie tematy, ktore byly mozliwe, i pojawialy sie liczne "ataki", ze robi sie z tego reality show. Teraz gdy od tego staralem sie odstapic - a raczej ograniczyc do minimum - to ludzie tego wlasnie oczekuja
Cytat: N!KO
O ile się nie mylę, to zarzuty o robienie "reality show" głównie padały z ust osób, które w tym momencie są zbanowane. :)
Cytat: hadaszyszek
Tak, mam w pamieci kilka nickow, i faktycznie ich juz z nami nie ma, ale rozumiem tez tych, ktorzy oczekuja od tego gadki o wrestlingu. W koncu jest to ta - wiem jak nienawidzisz, gdy to mowie - sztandarowa audycja, wiec wypada sie tej naszej rozrywki trzymac. Oczywiscie, jesli nadazy sie okazja na takie gadanie o pierdolach, to ja sie jak najbardziej pisze, tylko mam nadzieje, ze bedzie to wychodzic przypadkiem podczas audycji. Zeby zachowac naturalnosc, a nie tylko skrypty :twisted:
Cytat: N!KO
Tak to z reguły bywa kiedy dwie osoby mają sporo do powiedzenia :wink: Wg mnie jest to jednak lepsza opcja niż przeważający słowotok wyłącznie jednej strony i niezręczne milczenie drugiej :D
Cytat: Kaktus.
A więc dopiero wtedy się przekonasz, kto jaki jest na prawdę, ponieważ żadna ilość postów, czy "majkowych pogawędek" nie pokaże Ci, jaki dany Forumowicz jest w realu. Dla tego tak zajebiste są Zloty, bo można się samemu przekonać, czy ktoś jest faktycznie taki jak go sobie wyobrażasz podczas czytania jego postów, czy odsłuchiwania wypowiedzi w mp3. Można się wówczas rozczarować (ryzyko pozostaje zawsze), ale także bardzo miło zaskoczyć (bardzo częste przypadki). Ja zawsze z niecierpliwością oczekuję każdego kolejnego Zlotu, ponieważ nie ma i nigdy nie będzie lepszego sposobu, aby się przekonać, czy ten "ciąg znaczków na monitorze", jest w realu dokładnie taki jak sobie to wyobrażałeś. Tak więc Kaktus - zacznij grać w totka już dzisiaj :wink:
Czy ten odcinek mógł się nie udać? Nie będę ukrywać, ale tak jak zawsze czytam opinie Ravena o PPV i wręcz czekam na nie, tak czekałem na to wydanie AM. A jak ono wyszło? Bardzo fajnie. Był humor, było to co znamy z postów Ravena, były też inne tematy, jak MMA, czy zlot. Dla mnie bomba, nawet jeśli był to powrót do tej słabszej formuły omawiania gali po jej obejrzeniu (to też pokazało, że przede wszystkim liczy się gość, a nie to, jak będzie coś omawiane)
To ja pisałem o tym squashu, ale bądź co bądź, nie było to z kosmosu - rozpisywali ich feud na poziomie lower midcarderów i jak się zastanowiłem jaki to ma cel to jedyne co mi przyszło do głowy to squash. Przecież z tego programu WWE to nawet ze zrobieniem proma przed walką miałoby problem.
Apropo początków Johna i prawdopodobieństwa jego zwolnienia, to na myśl mi przyszedł Riley. Alex w moich oczach mógł być tym, który w przyszłości zastąpi Johna.
Mi nie przeszkadza to, że było dużo omawiania wrs. Audycja bardzo mi się podobała, osoba godna omówienia Manii i ogólnie wszystko okay. :D
Słyszałem, że atmosfera pod to AM od dawna była gorąca. Fani zajmowali pierwsze rzędy, by z bliska móc zobaczyć wielki debiut (?) na antenie w portalu Attitude. Ich [fanów] oczekiwania zostały w pełni zaspokojone, ponieważ gość okazał się być elektryzujący w takim stopniu, że żarówki pod jego nickiem zaczęły świecić nowym, nieznanym dotąd blaskiem...
...nie, nic nie piłem. Fajne wydanie AM, ciężko powiedzieć coś innego. Człowiek chciałby się wyróżnić, powiedzieć, że do bani, ale nie jest to możliwe. Tak a propos tej dyskusji, to mnie wcale nie przeszkadza nowy płaszcz Rhodesa - faktycznie był za długi, ale jako całość wyszło całkiem ok. Generalnie WWE ma ostatnimi czasy jakąś manię wciskania ludziom takie płaszczyki - Bryan, Miz, Rhodes.
Nie ukrywam, że zazdroszczę Wam tego zlotu. Sam chętnie wyruszyłbym na Gdańsk, niestety jest kilka czynników mi to uniemożliwiających, niemniej mam nadzieję i liczę na to, że w przypadku jesiennej trasy WWE po Europie uda mi się już jakoś wkręcić i zobaczyć WWE z bliska.
Cytat: Hammer
Nic straconego. Stawiam, że Vince znowu będzie zadowolony z frekwencji w Gdańsku i niedługo wróci z WWE do Polski. Wtedy Hammer już się nie migniesz od Zlotu (bo przyznaję z ręką na sercu, że gdybym musiał wybrać bycie tylko na Zlocie lub tylko na gali, to bez wahania wybrałbym opcję #1 :wink: )
Cytat: Catarax
Nie ma co się tłumaczyć :wink: Miałeś niezłego czuja. Ja się cały czas łudziłem, że WWE nie będzie aż takimi kretynami i nie ośmieszy w ten sposób swojego Champa i swojego "złota". Niestety, myliłem się...
Cytat: -Raven-
I taniej, bez biletu. Sam też mam nadzieje że jeszcze w tym roku WWE do nas wróci, najlepiej dopóki nie wydam całej kasy z 18 :D.
Takie małe pytanie-na zlot może wbić każdy czy jest jakiś cenzus na przykład staż na forum/ ilość postów/brak bana :twisted: ?
Cytat: Kaktus.
Tak. Musisz oglądać wrestling przynajmniej 10 lat, a w pojedynku na wiedzę z Bonkolem - przegrać maksymalnie 2-3 punktami :lol:
A tak na serio - jest tylko jedno małe ograniczenie... Nie możesz być smutasem i kwasić nam imprezy :wink: Wszyscy inni są mile widziani :D
Jeśli wierzyć twitterowi Boryssa, to kolejna gala w Polsce ma się odbyć dopiero w 2013 roku, ale tym razem w Łodzi, a nie Gdańsku :)
Po raz kolejny świetne Attitude Mówi, audycja trzyma naprawdę wysoki poziom. Raven zaprezentował się bardzo dobrze i stawiam go w czołówce użytkowników, którzy gościli w forumowych podcastach.
Rzadko kiedy słucham AM, ale ze względu na guest appearance Ravena musiałem pobrać na dysk ten odcinek. :D Tak jak myślałem - ciekawe połączenie merytorycznej dyskusji, kręcenia beki i mega zajebistych porównań. Styl pisania postów idealnie odzwierciedla postać Ravena. :P
Star power -Ravena- sprawił, że przesłuchałem kolejny odcinek AM(4 albo 5) i czas w robocie śmignął mi do przodu o dwie godziny. Panowie starali się bardzo nie zjechać WM i wyszło to fajnie, ale i tak najlepsze momenty były oczywiście wtedy kiedy schodzili trochę z tematu. Kurwa -Raven- szybko potrafi napierdzielać tymi porównaniami. :lol:
Jeżeli chodzi o niektóre elementy to widać było, że fajnie się uzupełnialiście. Catchphrase -Ravena- "jakby nie patrzył" został podłapany nawet przez prowadzącego. No i bawiło mnie jak gość chciał trochę ograniczyć rzucanie kurwami i zmieniał to na delikatne kurcze lub kurde. Pamiętam też jak -Raven- kiedyś pisał McMachon i teraz usłyszałem jak to czyta i nie chce wcale go upominać, bo brzmi to charakterystycznie i fajnie się wyróżnia. :lol:
Co do spraw wrestlingowych. Nie chciałbym Eve jak kolejnej pretendentki, bo po pierwsze ktoś musiałby przejść turna co byłoby głupie, a po drugie Eve o wiele bardziej pasuje mi do roli suki-managerki. Coś takiego jak miała Lita krążąc przy Edge'u. Myślę, że dodałoby to tej postaci jeszcze większego napędu i z czasem Ewka stałaby się naprawdę barwna. Natomiast Otunga może dla mnie nie istnieć. Ok, może jego postać jest teraz "jakaś", ale to dla mnie za mało i bardziej mnie irytuje niż bawi.
W większości spraw związanych z tymi większymi gwiazdami się zgadzam, ale nie zgadzam się z tym, że heel turn Ceny na WM i pokonanie Takera byłoby dobrym rozwiązaniem. Obawiam się, że po tym zdarzeniu "X-Pac heat" zmieniłoby się na "Cena heat" czego chyba nikt by nie chciał, bo z czasem byłoby to do bólu złe. Jeżeli chodzi o Hell's Gate to może ktoś uciekł z tego, ale nie tak "czysto" jak zrobił to Hunter. Z taką mocą pewnie już nikomu nie będzie dane się z tego wyrwać.
Mam też odmienne zdanie co do przyszłych Hall Of Fame. Przede wszystkim wydaje mi się, że Savage znajdzie się w "Galerii", bo Vince nieraz pokazywał, że potrafi się zachować po ludzku i odsunąć na bok jakieś niesnaski z przeszłości. Tym bardziej jak ta druga osoba nie żyje i nie może mu już zaszkodzić. No i moim osobistym faworytem żeby wreszcie dołączyć do HOF jest Owen Hart. Dla mnie totalna parodia, że tego wrestlera ciągle tam nie ma, a Edge rok po zakończeniu kariery się tam znajduje.
Co do okresu i tego jak odbieram każdą zbliżającą się WM to z jednej strony na to czekam, ale z drugiej tak jak większość mam do tego dystans, bo wiem czego można się spodziewać. Naprawdę to czekam na okres przed WM, bo wtedy jest na co popatrzeć i przede wszystkim czego posłuchać.
PS: Jak się okazało Bonkol na zlocie jest bardziej prawdopodobny niż turn Jaśka i dziwie się, że mogliście w to wątpić. :twisted: