Grzechy głowne TNA, czyli federacja Dixie na równi pochyłej
Dzisiaj oglądając Impact oraz TNA One Night Only nazbierało się wiele przemyśleń na temat TNA, które postanowiłem przelać na papier i się nimi podzielić. Możecie się z nimi zgadzać lub nie zgadzać, ale mam nadzieję, że część z Was też się zastanowi nad tymi rzeczami, które poruszyłem w felietonie - Grzechy główne TNA, czyli federacja Dixie na równi pochyłej.
Zapraszam - http://www.attitude.pl/grzechy-glowne-tna-czyli-federacja-dixie-na-rowni-pochylej.html
- Attitude Mówi Live - Pipe Bomb!
- The American Wolves negocjują z WWE i TNA, Kofi powróci pod koniec lipca, AJ Lee, CM Punk
Komentarze z forum (10)
Skomentuj newsaProblem z tym felietonem mam niemały :wink: Głównie dlatego, że starasz się porównywać TNA do WWE co moim zdaniem nie ma większego sensu a jedyny efekt to utarczki fanów w komentarzach (obym się mylił). Odniosę się jednak do jednego zdania:
Cytat:
Zawsze dziwią mnie takie metafory. Owszem, obydwie federacje pokazują wrestling, ale na tym podobieństwa zaczynają się kończyć. Pistolet na wodę i glock? Raczej trąbka i wiertarka :smile: Możesz je wziąć do ręki, ale zrobisz nimi zupełnie inne rzeczy. Estetyka WWE a TNA to dwa różne światy. To tak jakby porównywać niskobudżetowy horror B klasy z wielomilionową produkcją Disneya. Nawet kierunki są zupełnie inne gdzie WWE uderza w maksymalizację zysków, a TNA stara się zwiększać świadomość fanów o swoim istnieniu. Temat jest rozległy, ale żeby pisać o wadach TNA naprawdę nie trzeba porównań do WWE bo jaki to ma mieć cel poza wojenkami fanów?
Cytat: radiomagnetofon
Nie sposób opisywać TNA w wielu aspektach, nie odnosząc się do WWE. Sama federacja daje nam duże pole do tego typu porównań - ściągnie zawodników WWE, wspominanie, że niektórzy obecny byli w WWE, poniedziałkowe wojny RAW vs Impact, plany Dixie do zrobienia połączonych PPV, historia z "pierścieniem mocy" WWE HoF. Tam, gdzie potrzebne było porównanie do WWE, tam zostało użyte, ale nie wszędzie i to nie powód, żeby generalizować. Pokazywałem tutaj przez to atuty, jakie ma większy "brat", którego TNA stara się gonić.
Wiedziałem, że Vercyn coś takiego napisze, po ostatnim poście w temacie IMPACT.
co do tna ... był czas gdzie ta federacja naprawdę bardzo dobrze rokowała. mogliśmy w niej zobaczyć prawdziwy wrestling, bardzo dobrych zawodników i naprawdę ciekawie się to oglądało ... do czasu... do czasu gdy ściągnięto HOGANA < na jaki huj to ja do dziś nie wiem > i zaczęto po prostu lecieć w H. wiecie co mogło by uzdrowić tna? skoro tak kopiują WWE to najlepszym pomysłem obecnie było by zrobienie przez TNA coś podobnego do wwe attitude era. ściągneło by to mase ludzi < którzy naprawdę niecierpią PG > i tna trzepało by kase jak trzeba. ale na to trzeba mieć chcęci i nie nazywać się DIXIE CARTER.
Ogolnie fajnie wszystko napisane ,dosyc surowo ukazane fady tna jednak z jedna rzecza sie nie zgodze a kurat dywyizja pan caly czas trzyma wysoki poziom mimo tego uszczuplonego rosteru. To jednak jest to jedyna rzecz ktora tna wciaga nosem wwe :P
Cytat: legopower
"lecieć w H" :twisted: Ta cudowna dwuznaczność. Złotousty Atti przed wami :D
...jeszcze raz o artykule, dobra robota :)
[quote]Ogolnie fajnie wszystko napisane ,dosyc surowo ukazane fady tna jednak z jedna rzecza sie nie zgodze a kurat dywyizja pan caly czas trzyma wysoki poziom mimo tego uszczuplonego rosteru. To jednak jest to jedyna rzecz ktora tna wciaga nosem wwe :P[/quote]
TNA wciąga nosem WWE w kwestii pań...hmm...no tak, ale co z tego? To jak powiedzieć, że polscy piłkarze wciągają nosem reprezentację hiszpanii, bo nasi mają lepsze sznurowadła w korkach - tak samo jest z paniami z całym szacunkiem - panie to tylko tło, takie maskotki, by zrobić chwilę przerwy między walkami facetów.
TNA ma więcej wad, niż zalet i federacja w takiej postaci z miesiąca na miesiąc idzie na dno, co z jednej strony jest dobre, bo może zrozumieją, że z Hoganem na pokładzie i odrzutami z WWE niczego nie zwojują. Jeśli chcą walczyć z WWE to trzeba to zacząć od nowa, zburzyć dotychczasowe TNA i stworzyć coś świeżego, z nowymi twarzami i gwiazdkami, które tworzyły TNA, a nie Hulkiem czy Flairem, co mają z TNA tyle wspólnego, co Khali z 5 star matchem.
Świetny artykuł, widać, że pisany "od serca" :twisted:, jako kolejna osoba napiszę, że trudno się z nim nie zgodzić. Znalazloby się jeszcze kilka argumentów przemawiających za zbliżającym się, jak to napisałeś "brakiem powietrza w płucach", ale te zawarte w tekście rzeczywiście najbardziej leżą TNA na wątrobie.
Cytat: legopower
A nawet w Potrójne H :lol:
Cytat: The_Wraith
Moim zdaniem obecnie poziom obu dywizji jest porównywalny - jedna perełka, jeden program, liczba zawodniczek również zbliżona.
Cytat: The_Wraith
TNA wciągało WWE dywizją pań kilka lat temu, ale miało silną podstawę. Teraz same świetne walki kobiet (Kim vs Taryn x2) nie wystarczą, a TNA musi zainwestować w coś więcej niż cycki Velvet i pupa Taryn. Ile dobrych różnych programów można zrobić z trzech zawodniczek, które potrafią walczyć i z trzech kolejnych, które tylko (lub aż) dobrze wyglądają? Jeżeli chcą osiągnąć coś więcej, to powinni stawiać na takie zawodniczki, jak Taeler Hendrix czy Ivelisse Velez - perspektywiczne, z umiejętnościami, z chęcią walki, a nie z wygórowanymi żądaniami napompowanymi silikonem. Dlaczego Velvet wróciła? Mogę sądzić, że z powodu braku kasy, bo jednak sama przeszłość "The Beautiful People" i dwa duże atuty to zbyt mało, aby zarobić na utrzymanie na scenie niezależnej.
Dzięki za pozytywny odbiór tekstu, myślałem, że będzie jednak więcej krytycznych uwag z powodu poruszenia świętego (dla niektórych osób) tematu :twisted:
Cytat: wiedzialem
Zastanów się nad systematycznym graniem w Lotka, bo ja pisząc posta w temacie Impactu na temat Suicide'a (bo chyba o tym wspominasz) jeszcze nie wiedziałem, że napiszę ten tekst :)
Cytat: radiomagnetofon
Dlatego wyraźnie zaznaczyłem, że na kilku płaszczyznach powinno być porównywane TNA z WWE - poziomy walk, segmenty, budowanie story, promowanie nowych zawodników. Natomiast na wielu szczeblach tych porównań trzeba unikać, bo zupełnie inaczej zarządzane są te federacje i zestawianie ich ze sobą jest błędne. Jednak tak ja wspominałem kilka postów wyżej - TNA samo daje powody do porównań. Pamiętasz debiut Sin Cary w WWE? A pamiętasz jakiego "luchadora" w tym samym czasie TNA pokazało, aby też mieć swojego zamaskowanego? Dla tych, którzy nie pamiętają, był to Sangriento, czyli Amazing Red w masce ( http://www.youtube.com/watch?v=JYuqu_-cOF8 )
Jeżeli chodzi o szukanie nowych zawodników, to pokazałem na przykładzie WWE, że można pozyskiwać perełki sceny niezależnej i w nich sobie przebierać, a w razie potrzeby odrzucać niepasujące (patrz Low Ki). TNA ostatnio pozyskało chyba tylko jedną perełkę (i był to celny strzał) - Austina Ariesa. Natomiast wrzucanie do rosteru kolejnego już zawodnika MMA bez zaplecza wrestlingowego jest strzałem w stopę. Nie dość, że TNA rzadko ich pokazuje, nie ma większego pożytku, to jeszcze pewnie musi dorzucać jakiś grosz na ich niemałe pensje wpisane w kontrakt ze SpikeTV.
Cytat: The_Wraith
Cytat: Vercyn
Komentarze